Strona główna > Tyrencja, Zagranica > Reportaż prosto z Corleone City.

Reportaż prosto z Corleone City.

Mroźny Poranek … Godzina 7:36 .

Cnaeus Numerus Scipio słyszy jakiś hałas … Czy to burza ?

O nie, to chyba armageddon ! Nagle, wyrywa się ze snu i już wie, dokładnie wie … ALARM BOJOWY !

Odbiera piskliwie dzwoniący telefon alarmowy i słyszy :  -Ave, Witam Cnaeusie, tu dowództwo, potrzebujemy twoich żołnierzy – usłyszał .

-Wyruszamy na akcję ?!? – powiedział Legatus Legionis .

-Tak, chcemy widzieć twoich ludzi za godzinę w pełnym uzbrojeniu i gotowych do akcji – powiedział głos . 

-Robi się ! – odparł młody dowódca .

Godziny 7.50-9.20

W Daquatii trwają przygotowania do wysłania wojsk wedle rozkazu.

Pracownicy portu wojskowego i żołnierze Legionów Morskich chodzą dosłownie jak ”mrówki”, mają za zadanie jak najszybciej przygotować się do wypłynęcia.

Tymczasem z portów w innych Prefekturach przypływają okręty.

Sytuacja po kilkunastu minutach uspokaja się powoli , legioniści oraz helikoptery i małe myśliwce mogą zostać załadowane na statki.

Godzina 12.40

Okręty minęły już terytorium Trilandu i Surmenii, zmierzają teraz wokoło Monderii, ku zatoce Corleone.

Nic nie stało na przeszkodzie statkom, pogoda była wręcz idealna, na niebie intensywnie świeciło słońce , a wiatr był bardzo słaby jak na ocean.

Na pokładach niszczycieli, lotniskowców, korwet oraz transportowców panowała pogodna atmosfera, mimo iż dla wielu żołnierzy Legionów Morskich i Floty Wojennej jest to pierwsza poważna misja bojowa.

Godzina 14.08

Na wybrzeżu w pobliżu Corleone City widać pierwsze okręty.

Po chwili przechodnie ujrzeli wielką liczbę spadochroniarzy.

Tutejsi mieszkańcy zamykają się ze strachu w domach, przeczuwając coś strasznego.

Nie wiedzą czyje to wojska, panika sięga zenitu, do szpitala trafiło kilku rannych przez poturbowanie.

Godzina 14.59

Do wybrzeża przycumowało jakieś kilkanaście okrętów wojennych.

Na ulicach zrobiło się pusto, jedynie szerokim echem odbijają się krzyki gangsterów z mafii Don Corleone.

Niebo przeszył pas kilku eskadr helikopterów.

Ofensywa zaczyna się…

Godzina 15:13

Helikoptery lecą w kierunku centrum miasta. Desant z okrętów został rozpoczęty zgodnie z rozkazem .

Na morzu widać mnóstwo uzbrojonych poduszkowców, a na lądzie legionistów zjeżdzających na linach z helikopterów.

Spadochroniarze zajmują pozycję .

-Ustawić się do jasnej cholery ! – krzyczy jakiś oficer.

-Dowódco, wszystkie jednostki rozmieszczone – powiedział kurier

-Więc rozpoczynamy operację POWRÓT – ze spokojem powiedział dowódca legionu .

-Tak jest ! – oficjalnym tonem powiedział Legat.

Godzina 15.29

Wydawało się, że lokalna mafia, bardzo dobrze uzbrojona podejmie walkę o miasto, do tej pory będące pod wpływami  bossa gangu don Corleone.

Tak się jednak nie stało.

Mafiozi widząc rozmach desantu natychmiast wzięli swoje manatki i uciekli na czarnych jeepach w różnych kierunkach.

Obyło się na szczęście bez ofiar.

Godzina 17.15

Desant zakończony . Spadochroniarze są już na szczytach budynków .

Jednostki wkraczają do centrum miasta .

Atmosfera jest jak na defiladzie.

Chluba Tyrencji , Legiony Morskie dumnie maszerują naprzód, po głównej arterii miasta.

Z każdej strony legioniści obsypywani są płatkami kwiatów, przez tysiące mieszkańców dziękującym im jak odkupicielom.

Trzymają w dłoniach flagi Tyrencji i ich miasta Corleone City wyzwolonego z chaosu.

Miasto, zostało przywrócone do Macierzy … Dla chwały Tyrencji !

Reklamy
Kategorie:Tyrencja, Zagranica
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s